niedziela, 10 sierpnia 2008
Spokojna niedziela

Dziś dzień upłynął przyjemnie. Oprócz ugotowania obiadu, oczywiście robiłam na drutach, byłam także z mężem na wycieczce w Ojcowie, ale było tyle ludzi, że już więcej w niedzielę nie pojedziemy.

Skończyłam też czytać książkę o tematyce robótkowej "Piątkowy klub robótek ręcznych". W sumie to takie amerykańskie czytadło, ale ma tez swój morał. Ze należy walczyć, że nie należy się poddawać ni użalać nad sobą, że prawdziwa przyjaźń nie umiera... Ale fajne było w tej książce to, że cała treść kręci się wokół robótek na drutach..... Główna bohaterka zarabia na życie prowadząc ekskluzywny sklep z włóćzkami i robiąc piękności na zamówienie. Swą pasją zaraża wiele osób, w tym niepoprawną feministkę. Polecam tę lekturę dla tych, którzy będą rozumiec zawiłości robienia na drutach :-)))

 Czekam na aparat, gdy go dorwę, to zrobię kilka zdjęc ciuszków, nad którymi aktualnie pracuję.

 

sobota, 09 sierpnia 2008
Zaczynamy :-)

Dziś mój debiut w moim robótkowo i coś jeszcze blogu! Narazie nie mam się jak pochwalić ni jak pokazać moich prac, bo póki co nie mam aparatu. Poprzedni został mi skradziony i musiałam sie zorganizować na nowo. Mam nadzieję, że przy dwóch pracach na w sumie 1 i 3/4 etatu dam radę tu zaglądac i pisać. I pokazywać...a trzeba mieć co.

Na codzień jestem chemikiem i pracuję w szeroko rozumianej edukacji. Ale przy cieżkiej umysłowej pracy trzeba miec odskocznię i dla mnie jest to robótkowanie, choćby to miał być dziennie jeden rządek na drutach. Drugim moim hobby je4st robienie słoików i czasem się smieję, że latem mogłabym w ten sposób zarobć na życie na cały rok :-) A niech tam!

To na dzis tyle.

Niech się kręci!

 

 

 

 

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5
 
statystyka