czwartek, 23 lipca 2009
Założyłam blog

Poszłam śladem dziewczyn z innych blogów i załozyłam blog na bloggerze. Zadecydowała o tym jedna rzecz: otóż tam nie trzeba zmniejszać zdjęc, wchodzą 8 megowe i pewnie jest więcej miejsca niż marne 30 mega.

oto mój adres:

drutyimotki.blogspot.pl

Zapraszam!

 

 

 

10:00, klikaf , inne
Link Komentarze (1) »
sobota, 27 czerwca 2009
Święta prawda

Znalezione w sieci :

picture true

 

niedziela, 17 maja 2009
Secret Pal4

Długo sie przyglądałam zabawie w secret pal na formum robótkowym gazety i teraz wzięłam udział. W piatek dostałam moja paczkę! Jestem zachwycona!!!! 45 dag włóczki, która uwielbiam, 100% wełna!!!! Kolory!!! Słodycze moje ulubione!!! I kolczyki!!!!

Dziękuję mój Secret Palu!!!

secret pal 

 

wtorek, 24 marca 2009
Pomarańczowe kwiaty Kasi

Przedstawiam kolejny haft Kasi, tym razem kwiaty, do których wzór znalazłam w internecie: http://stylish-crochet.blogspot.com/. Polecam te stronkę do przeglądnięcia, jest pełna wzorów na szydełko-haft krzyżykowy.

 

20:51, klikaf , inne
Link Komentarze (2) »
czwartek, 19 lutego 2009
Książki

Wczoraj niechcący przechodziłam koło księgarni, weszłam, pokręciłam sie i juz miałam wychodzic gdy moje oko rozbiegane spoczęło na tytule ksiązki wyprzedawanej za bezcen: "Sklep na Blossom Stret". Tytuł cieplutki a jak zobaczyłam co pisza na końcu...." W seattle, na Blossom Street znajduje sie maleńki sklepik z włóczkami...." to musiałam kupić ! A obok leżała kontynuacja....

ksiązki z robótkami w tle 

A teraz będzie cytat:

"Nabieranie kolejnych oczek daje poczucie celu i spełnienia. Kiedy cały świat się wali w gruzy, człowiek zaczyna tęsknić za porządkiem. Odnalazłam go w robótkach ręcznych. Czytałam gdzieś, że robienie na drutach obniża stres w większym stopniu niż medytacja . (...) Byłam pewna, że z drutami w rekach i kłębkiem wełny na kolanach pokonam wszelkie przeciwności. Każdy kolejny splot stanowił jakies osiągnięcie. Zdarzały sie dni, kiedy robiłam tylko jeden rządek, ale nawet wtedymiałam poczucie spełnienia."

I co Panie na to...?

 

 

21:11, klikaf , inne
Link Komentarze (3) »
wtorek, 10 lutego 2009
Szok

Dziś przeszłam się do pasmanterii w Galerii Krakowskiej i przezyłam szok: włoczkę butterfly linate (kamizelka z poprzedniego wpisu) kupiłam na allegro za 6 zł. za motek, a tam jest po 19 zł za motek.

Bez komentarza.

 

14:14, klikaf , inne
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 12 stycznia 2009
Dary

Dziś nieoczekiwanie koleżanka, zamiast wyrzucić, dała mi takie dary:

resztki

Jest tego cała reklamówka, coś się wykombinuje:-)

 

środa, 03 grudnia 2008
Siedem zwierzeń:-)

 

Zostałam zaproszona do zabawy przez dwie dziewczyny, więc nie ma wyjścia, choc będzie trudno :-) Zabawa polega na ujawnieniu siedmiu szczegółów ze swego zycia pozablogowego:-)

Oto moja siódemka:

1. Nienawidzę sprżątać, poza odkurzaniem :-) Okna myję najrzadziej jak sie da.

2. Ze słodyczy to najbardziej lubię cebulę, kapustę i ser żółty :-)

3. Gdybym mogła, to miałabym dużo: włóćzek i kordonków (juz niewiele brakuje), torebek, butów, porcelany w garnków, książek, i bibelotów :-)

4. Nie mam w domu telewizji, kocham radio, słucham polskiego radia programów: I, II i III.

5. Nienawidze lata! Kocham zimno, bo lubie sie grubo ubierać, lubie czapki, rękawiczki, płaszcze i kozaczki. Zaczynam żyć, gdy temperatura spada poniżej -10 stopni.

6. Nie mam prawa jazdy, ale nauczyłam sie jeździć traktorem i latem szaleję po polach :-)

7. Nie lubie koloru zielonego!!! Ale w kuchni na ścianie mam "zieleń mchu" i nie chciałabym go zmieniac :-)

 

Ufffff

Nie wiem, czy znajde siedem kolejnych blogowiczek, oto moje typy:

http://margaret-antymalgo.blogspot.com/

http://persjanka.blog.onet.pl/

http://ullak.blog.onet.pl/ 

http://grazka23.blox.pl/

http://mr3.blox.pl/html

Trudno, musi byc tyle. Miłej zabawy!!!

 

 

17:56, klikaf , inne
Link Komentarze (2) »
środa, 19 listopada 2008
Rocznica

Wczoraj mieliśmy z mężem drugą rocznicę ślubu. bardzo przeżywałam z miesiąc temu, te to tak przeszło i nawet nie po grudzie :-) A wczoraj....? Z domu wyszłam tradycyjnie 5.20 i wrocilam także tradycyjnie 20.30..... Jeszcze sprawdzałam klasówki, nawet nie wypiłam herbaty, bo padlam....

A dzis znów 5.20....

 

 

07:15, klikaf , inne
Link Komentarze (4) »
sobota, 15 listopada 2008
Nowe ksiązki

Udało mi sie ostatnio kupić dwie ksiązki o robótkach, w miarę tanio. Jedną dostałam w antykwariacie, a drugą w taniej książce.

książki o robótkach

Ten niemiecki podręcznik dostał mi sie nowiutki, jest w nim mnóstwo ciekawych rozwiązań, wzorów na brzegi, wykończenia i serwetki na drutach. Miodzio. A książke o aranach juz miałam kupować na allegro, ale udało mi sie za trzy razy mniejsza cenę.

Rzadko są takie okazję.....

 

 

12:29, klikaf , inne
Link Komentarze (1) »
niedziela, 02 listopada 2008
Zabawa książkowa

Do zabawy książkowej  dostałam zaproszenie od Ullak.

Oto moja wersja odpowiedzi :

1) O jakiej porze dnia najchętniej czytasz?
czytam, gdy mam czas. A mam go rano, przy herbatce przed wyjściem do pracy, w busie, ale tylko wtedy, gdy jest widno i gdy nie jestem za bardzo zmęczona, czasem w kawiarni. Muszę mieć chcwilę, by sie oderwać i natchnienie do czytania.

2) Gdzie czytasz?
Jak wyżej: w domu, w środkach komunikacji, w miejscach wytchnienia, takich jak kawiarnia. No i w poczekalniach wszelkiego rodzaju.


3) Jeśli czytasz na leżąco (w łóżku), to czytasz najchętniej na brzuchu czy na plecach?
gdy się kłade, to od razu chcę spać ( jestem zawsze niedospana). czytam więc na siedząco.

4) Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej?

Przede wszystkim ksiązki o tematyce obyczajowej, ale nie za bardzo takie w stylu pani Danielle S. Nie lubię historii niestworzonych. Ani takich z "wyższych sfer". Za kryminałami tez nie przepadam, o trillerach nie wspomnę. Moja kraina, to kraina łagodności.

5) Jaką książkę ostatnio kupiłaś?
Kupuje najczęsciej książki w taniej książce. Ostatnio wpadła mi w ręce książka pani Iwony Topolskiej "Bociany przylatują zimą", ksiązka o jej rodzinie i codziennych zmaganiach, porusza ta książka temat adopcji. Polecam!


6) Co czytasz aktualnie?
Thomas Hardy " Powrót na wrzosowsko".


7) Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi? Jeśli używasz zakładek, to jakie one są?
Niestety, od jakiegoś czasu zdarza mi się zaginać rogi. Ale używam też tego, co mam pod ręką, papierków, szydełek, paragonów....


8) Co sądzisz o książkach do słuchania?
Osobiście nie próbowałam.


9) Co sądzisz o ebookach?
Nie ma nic przyjemniejszego, jak przekładanie kartek i zapach ksiązki, nawet ksiązki wyleżanej w bibliotece.


 

piątek, 31 października 2008
Święto

Dziś jest Dzień spódniczki :-)

Na tę okazję sie nawet odpowiednio ubralam :-)

Polecam taki strój wszystkim Paniom!!

 

 

11:06, klikaf , inne
Link Komentarze (1) »
wtorek, 28 października 2008
Wtorek

 

Już prawie środek tygodnia. Chciałabym sie pochwalić moim kardigranem, ale:

*nie ma warunków na zrobienie zdjęcia (dom w remoncie, bo zmieniamy okna)

*na dworze ciemno, gdy wychodze i gdy wracam

*zgubiłam guziki (w domu) kupione do swetra jako pierwszy krok do jego zrobienia--było to dawno, więc guzików nie ma

Już zaczęłam coś dla mojej Siostry, zrobię szybko, ale najpierw: czapka dla męża, czapka dla mnie, rękaw do swetra czekającego od sierpnia na zrobienie rekawa, tylko tyle zostało.

A tu praca. Robię się specjalistką od fotokatalizy na katalizatorach półprzewodnikowych :-) Człowiek sie całe życie uczy :-)

Pozdrawiam wszystki zabiegane Panie :-)

Panowie zawsze mają lżej.

 

 

 

19:48, klikaf , inne
Link Komentarze (1) »
środa, 22 października 2008
Jestem w szoku

Musze cos napisać, bo naprawdę nie moge się otrząsnąć. teraz ta moja praca, to już czwarta praca w życiu. Ale po raz pierwszy ktoś się zmartwił, że potrzeba komputer i już jest kupiony, co prawda nie jakas rakieta, ale jest, że mam stare biurko, że przyda się jakaś porzadna półka, ale nie rozlatujące się szafy sprzed 30 lat, a na dodatek dostałam materiały biurowe!!!! Mam dobrego SZEFA. Acha, jeszcze w poniedziałek mogę nie przyjść do pracy na moją delikatną prośbę, bo mam w domu wprawianie okien (16 na jeden dzień).

:-)

 

11:25, klikaf , inne
Link Komentarze (1) »
wtorek, 14 października 2008
Artystycznie

Ostatnio zaszaleliśmy kulturalnie. W sobotę byliśmy w Teatrze Starym na sztuce Brechta "Piekarnia". Sztuka opowiada o historii pewnej bardzo ubogiej wdowy w czasach wielkiego kryzysu. Zostaje ona zima wyrzucona na bruk, w zasadzie nie ma jej kto pomóc, bo machina finansowa nie przejmuje sie takimi jak ona, którym brakuje środków. Znawcy powiedzieli, że treść im sie nie podobała, bo za bardzo wprost opowiada o pewnych rzeczach. Ale ja uważam, że treść powoduje pewną refleksję. Wszak i mnie było szkoda tej kobiety, ale przychodzi myśl: przecież jest opieka socjalna, może rodzina... Ja mam swoje kłopoty. I chyba o to chodziło autorowi, pokazanie, jak dalece interesuje nas los takich osób, jak wdowa.....

Wczoraj natomiast było.....inaczej. Byłam wreszcie na koncercie Starego Dobrego Małżeństwa!!!!! Czyż można więcej dodać????? Żałuję, że nie wzięłam aparatu. Pośpiewałam, posłuchałam muzyki na żywo i brzmiała ona zdecydowanie inaczej niz nawet na najlepszym kompakcie. Poezja SDM-u uratowala mi nie raz życie.... I nie przestanę jej słuchać, mimo że K. Myszkowski zmienił kurs poetycki. Na inny. Ale nie gorszy.

A oto link do jeden z najbardziej znanych piosenek, jak wczoraj powiedział Krzysztof, jest to piosenka o nieskrępowanej niczym tęsknocie :-)

http://agrafka87.wrzuta.pl/audio/2tA7Uwev2T/

Link pochodzi ze strony: www.wrzuta.pl

 

 

 

 

niedziela, 12 października 2008
Koniec tygodnia

Marnie u mnie z wpisami. Bo marnie jest też z czasem na przyjemności. Już jestem w dwóch pracach i do tego jeszcze inne "pracowe" obowiązki, więc chwilę czasu mam tylko rano o 4.30 i to też nie zawsze. Ciąglę myślę o kinetyce reakcji heterogenicznych, planie nowych zajęć z chemii fizycznej i maturzystach.

Dziś zszyłam mój kardigran, nie cały, o nie, tylko przód z tyłami. mam nadzieję, że do końca października go skończę, więc jest szansa, że coś tu jednak pokażę. Moja mama wczoraj stwierdziła, że robię po to, by się chwalić, ale widzę, że trochę mi zazdrości werwy.

W ramach podsumowania tygodnia to napomnkę, że nakupiliśmy talerzy i kubków i filiżanek z porcelany z Chodzieży. Nię będzie wstydu ewentualnych gości przyjmować na fajansach kuchennych.

A dzisiaj, w ramach odpoczynku dla mnie, poszliśmy do restauracji na obiad. A co!

 

21:20, klikaf , inne
Link Komentarze (3) »
czwartek, 18 września 2008
Nic

Przyszłam z pracy i oczywiście pracuję, ale pomiędzy zadaniami tworzonymi trochę na łapu-capu musiałam tu wejść. Czy to uzależnienie...?

W każdym razie pooglądałam fotoforum gazetowe i mam jedną myśl: ja z tego pociągu chyba wysiądę....

Nie ma nic gorszego niż porównywanie sie z innymi. A tyle co pisałam rozprawkę na angielski na temat, że sztuka jest terapią na wszystko i że sztuką jest także robótkowanie..... I że to dowartościowuje. I jeszcze słuchałam w radiu przepięknej rozmowy z profesorką krakowskiej PWST, która jest wybitną śpiewaczką o skali 6 oktaw(!), która powiedziała, że piękno jest w każdym i nawet jak się fałszuje to jest to sztuka i jest pięknem, bo jest prawdziwa i płynie z serca....

I jeszcze nakrzyczał na mnie portier, że się jutro ośmielę siedzieć w pracy do 19-tej, skoro on musi wyjśc o 18.50 bo ma pociąg.... Ja wejdę do pracy o 8-mej, on w południe... I ja nie mam pretensji, że mam tyle do zrobienia....

A jak juz napisze te zadania, to zaśpiewam sobie coś Stachury.

 

19:43, klikaf , inne
Link Komentarze (3) »
statystyka